Międzynarodowy Dzień Kombatanta

Międzynarodowy Dzień Kombatanta

15.04. – obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kombatanta. ❤🇵🇱
Pamiętajmy o naszych Bohaterach, wspominajmy i pamiętajmy także tych, których już z nami nie ma. 🙏
 
Na zdjęciu, od lewej strony w górnym rzędzie: śp. Janina Jabłońska, łączniczka AK w Powstaniu Warszawskim, Helena Kamerska, sanitariuszka w czasie Powstania Warszawskiego, śp. Stefan Siejka, Jaworzniak, Weronika Sebastianowicz, żołnierz AK i WiN, śp. Lucjan Deniziak, żołnierz AK, WiN i NZW.
W drugim rzędzie, od lewej: Alfred Szota, żołnierz AK, śp. Sabina Murias, łączniczka AK, Jerzy Widejko, żołnierz AK, śp. Jerzy Krusenstern, obrońca Grodna, żołnierz AK i WiN, Piotr Karpowicz, żołnierz AK.
Trzeci rząd, od lewej: śp. Józef Oleksiewicz, żołnierz AK i NSZ, Jaworzniak, Stanisław Wołczaski, kurier i łącznik w Powtsaniu Warszawskim, Czesława Błaszczuk, łączniczka AK, Franciszek Szamrej, żołnierz AK, śp. Feliks Kostecki, żołnierz 27. Wołyńskiej Dywizji AK.
W ostatnim rzędzie, także od lewej: Aleksander Kaczorowski, Powstaniec Warszawski, śp. Lidia Lwow-Eberle, sanitariuszka AK, Edward Klonowski, żołnierz AK, śp. Zbigniew Stanecki, żołnierz AK i NSZ oraz Alfred Łąpieś, Powstaniec Warszawski.
Zaduszki Polskie 2021

Zaduszki Polskie

Przedstawiamy  fotorelację z wyjazdu zaduszkowego do Puszczy Augustowskiej i okolic Białegostoku.

Wasilków, Sokółka, Augustów, Mikaszówka, Białystok – zachęcamy do prześledzenia naszej trasy i do podróżowania naszym śladem.

Wszystkie oznaczone na mapach miejsca, które odwiedziliśmy, znajdziecie pod linkiem:

https://goo.gl/maps/gn4TGhgpxEvaPzAU6     

Pierwszym celem był cmentarz w Wasilkowie leżącym 10 km na północ od Białegostoku. Wolontariusze Odry-Niemen nawiedzili tam symboliczny grób żołnierzy IV Inspektoratu AK i WiN oddziału mjr. Rybnika ps. “Jerzy” poległych w latach 1946-1947: plut. Władysława Aleksiejczyka ps. “Wątły”/”Beczka”, szer. NN ps. “Znachora”, plut. Józefa Sienkiewicza ps. “Gryszka”/”Brzoza” (1942-1945 żołnierz I Bat. 77 PP AK Okręgu Nowogródzkiego). 

Położona na zalesionych wzgórzach nekropolia w Wasilkowie urzeka swoją mistyczną cmentarną architekturą.

Następnie udaliśmy się w poszukiwaniu miejsca bitwy pod Ogółami, gdzie 8 lipca 1945 r. zgrupowanie partyzanckie AKO “Piotrków”, liczące blisko 200 ludzi, zostało zaatakowane przez dwukrotnie liczniejsze siły “ludowego” WP oraz funkcjonariuszy UB wsparte artylerią. Wędrując przez Puszczę Knyszyńską nieodzowna okazałą się pomoc miejscowych, którzy pomogli nam trafić na miejsce bitwy.

Mieszkaniec Ogółów okazał się też osobą kultywującą od lat pamięć o bitwie stoczonej przez żołnierzy niezłomnych. Dzięki niemu udało nam się dotrzeć na trudno dostępne uroczysko, na którym stoczono heroiczny bój.

Z Ogółów dotarliśmy do Sokółki, gdzie na cmentarzu złożyliśmy znicze m.in. przy upamiętnieniu 12 żołnierzy oddziału Władysława Janczewskiego ps. “Lalusia” (poległych w walce z NKWD i UB podczas próby przedarcia się z Wileńszczyzny na Białostocczyznę  25 VII 1945 r.) oraz na grobie  kpt. inż. Franciszka Potyrały ps. “Oracz”.

W Augustowie dołączył do nas pan Zbigniew Kaszlej – prezes Koła Augustowskiego Związku Żołnierzy Armii Kraowej oraz nasz przewodnik po ziemi augustowskiej. To on wskazał nam miejsce pamięci w Biernatkach, gdzie zginęło dwóch polskich współpracowników AK zamordowanym przez Niemców 15 II 1944 r.: śp. Michał Merkiewicz i Stanisław Karbowski.

Następnie wspólnie pojechaliśmy do lasów klonowickich na północ od Augustowa, które były świadkami kaźni nawet 5000 osób. Na cmentarzu w Szczebrze upamiętniliśmy partyzantów AK poległych w obławie niemieckiej 2 X 1944 r., w tym m.in. Hipolita Zarembę ps. “Sęp”, Franciszka Żukowskiego ps. “Mały Zet”, Franciszka Kościucha ps. “Czarnota” oraz Zofię Albanowicz.

W piątkowy wieczór zdążyliśmy udać się jeszcze do tzw. Domu Turka – augustowskiej katowni NKWD i UB, która od niedawna została wykupiona przez Instytut Pileckiego. Tam obejrzeliśmy wystawę pt. “Lipcowi. Twarze ofiar obławy augustowskiej”.

Historię obławy augustowskiej w sobotni poranek przybliżyła nam pani Danuta Kaszlej – prezes Klubu Historycznego im. AK w Augustowie. 

Scenerią do wstrząsających opowieści dotyczących tej tragedii była poruszająca instalacja artystyczna ulokowana w Mikaszówce – samym sercu Puszczy Augustowskiej.

Wspólnie z państwem Kaszlejów udaliśmy się po tym do słynącej z sanktuarium Studzienicznej, w której na cmentarzu spoczywają prochy ekschumowanych 22 ofiar niemieckiego okupanta (żołnierzy AK i osób cywilnych) zamordowanych 2 VI 1944 r. w Serwach.

Mimo rzęsistego deszczu zajechaliśmy w głąb Puszczy Augustowskiej, gdzie na uroczysku “Kozi Rynek”, na którym upamiętniliśmy miejsce potyczki z sierpnia 1943 r. stoczonej przez Oddziału Uderzeniowego Batalionów Kadrowych AK z żandarmerią niemiecką

Niezwykle przejmującym punktem naszego wyjazdu zaduszkowego była wizyta we wsi Jasionowo, która 26 sierpnia 1943 r. została bestialsko spacyfikowana przez Niemców.

W malowniczo położonej nekropolii w Krasnymborze złożyliśmy znicze przez dumnie górującym nad cmentarzem pomnikiem pamięci powtańców styczniowych walczących w oddziale “Wawra”. 

W Krasnymborze upamiętniliśmy również lokalne ofiary obławy augustowskiej.

W Sztabinie państwo Kaszlejowie pokazali nam zachowane gospodarstwo, w którym więziono i okrutnie torturowano ofiary obławy przed ich wywiezieniem w nieznane…

W Sztabinie nie zapomnieliśmy również upamiętnić żołnierzy VIII Uderzeniowego Batalionu Kadrowego AK, którzy 1 maja 1943 r, a 6 godzin uwolniły miasto od Niemców. 

Piękno sobotniego wieczoru umiliło nam prace porządkowe prowadzone na kolejnym punkcie naszego wyjazdu – cmentarzu w Jaminach. 

Upamiętniliśmy tam m.in. mogiły ofiar mordu niemieckiego z dnia 22 czerwca 1944 r… … oraz grób rtm. Wiktora Macieja Moczulskiego – żołnierza WP poległego 25 IX 1939 r.

W drodze powrotnej do Augustowa zatrzymaliśmy sie na chwilę przy kapliczce maryjnej, która po dziś dzień nosi ślady kul perfidnie wystrzelonych przez sowieckich sołdatów.  W niedzielny poranek żal było opuszczać gościnną ziemię augustowską. 

Zanim opuściliśmy Augustów, udało nam się upamiętnić przepiękny Pomnik Żołnierzy Wyklętych. Udaliśmy się także na augustowską nekropolię, gdzie uporządkowaliśmy przed Zaduszkami niezliczoną liczbę nagrobków polskich bohaterów.

W drodze powrotnej zawitaliśmy do Grabówki leżącej na przedmieściach Białegostoku, w której leżą mogiły 16 000 ofiar niemieckiego terroru. Wśród nich spoczywają także przodkowie jednego z uczestników naszej wyprawy…

Na cmentarzu farnym w Białymstoku po mozolnych poszukiwaniach udało nam się odnaleźć nagrobek Eugeniusza Szydłowskiego – jednego z żołnierzy oddziału Leona Suszyńskiego “Peosia”, zamordowanego w ubeckiej katowni w Białymstoku w 1946 r.

O zmierzchu dotarliśmy do Nowin Kasjerskich, w których śmiercią tragiczną 8 listopada 1945 r. zginął Mieczysław Suszyński – brat “Peosia”, a zarazem stryj uczestnika naszej wyprawy. 

Pamiątką po naszym wyjeździe będzie zdjęcie śp. Mieczysława Suszyńskiego, które zostało przytwierdzone do nagrobnego pomnika znajdującego się w miejscu pochówku tego żołnierza.

Autor reportażu – Adrian Mikołajczyk